|
作词 : Ryszard Andrzejewski |
|
作曲 : Marcin Maćkowiak/Ryszard Andrzejewski |
|
[Intro] |
|
Marzę o tym żeby móc na widok policjanta |
|
Odetchnąć z ulgą i pomyśleć, że jestem bezpieczny |
|
[Zwrotka 1: Peja] |
|
997 ten numer to kłopoty |
|
Gdy wydarzy się incydent to pojawia się konfident |
|
Dzwoni 997 i wszystkich sprzedaje |
|
Przyjeżdżają kurwy, menty, jebane suki |
|
Śmiecie, psy, pierdolone kupy gówna |
|
Wygarnąć do nich z gana, to moje marzenie |
|
Pierdole konsekwencje, areszty i więzienie |
|
Jak siedzieć to kurwa za coś konkretnego |
|
Sprzątnęłeś psa, nie pierdolisz się kolego |
|
Lądujesz w areszcie, masz ich wszystkich w dupie |
|
Pierdolimy policję i trzymamy się w kupie |
|
To jest nasza siła, potęga, moc i chwała |
|
Każdy ze Slums Attack nienawiścią do nich pała |
|
Kurwa w mundurze to nasz największy wróg |
|
Nienawidzę ich jak mogę i pluję im w mordę |
|
Ściągają cię z ulicy, oskarżają o zbrodnie |
|
Popychają cię pod ścianę, obszukują kurtkę, spodnie |
|
Słuchasz ich uważnie, wysłuchujesz te plugastwa |
|
Każdy taki pies to jebany pederasta |
|
[Hook 1] |
|
Policja, policja nam dokucza |
|
[Zwrotka 2: Peja] |
|
Bo policja to skurwiele i jebane pedały |
|
Nigdzie się nie ruszą kurwa bez policyjnej pały |
|
Uwielbiają napierdalać, poniżać, torturować |
|
Nigdzie przed tym gównem, ścierwem nie możesz się schować |
|
Nadużycie władzy i poczucie siły |
|
Czy nikt nie powstrzyma tej policyjnej kiły? |
|
[Hook 1] |
|
Policja, policja nam dokucza |
|
[Refren x5: Peja] |
|
Być stróżem prawa to jest pomysł durny |
|
Pierdolmy wszyscy razem policyjne kurwy |
|
[Hook 2] |
|
Policja, policja nam dokucza |
|
Jak się od nas nie odczepią, zaczniemy ich zabijać |
|
[Zwrotka 3: Peja] |
|
Myślą sobie kurwy, my wszystko możemy |
|
Jak ci coś nie pasi to cię zaraz obijemy |
|
Dostajesz po ryju i bardzo cię boli |
|
Lecz trzeba być twardym i nie można się pierdolić |
|
Gdy policja, to kurewstwo nadużywa swych praw |
|
Nie można stać bezczynnie, nie można się też bać |
|
Stróże porządku i praworządności |
|
Od ich poświęcenia bolą kurwa tylko kości |
|
Napierdalać oni lubią, pałka to ich atut |
|
Odpowiedzą za to kurwy, odpowiedzą za to |
|
Dlaczego ja? Dlaczego ty? |
|
Za co nas biją jebane kurwa psy |
|
Czy jestem złym człowiekiem? czy nie mogę nic powiedzieć? |
|
Mam to tolerować nic nie mówić, cicho siedzieć? |
|
Zastraszyć się nie dam, nie dla mnie jest milczenie |
|
Jest to zwykła zgraja kurew, im należy się więzienie |
|
Niczym się nie różnią od zwykłego złoczyńcy |
|
Chyba tylko zasadami, bo bandyci mają honor |
|
I swój pieprzony styl |
|
[Hook 3] |
|
Już mam dość tych gliniarzy, już mam dość tych gliniarzy |
|
[Zwrotka 4: Peja] |
|
A dziewczyny w mundurach, to gówno ci dołoży |
|
Więc uważaj na nich bardzo, bo będzie jeszcze gorzej |
|
Bo to jedna wielka banda, są panami twego miasta |
|
W starciach z policją, ucierpi twoja kasta |
|
Bo do twego życia nie wnoszą nic nowego |
|
Chyba, że masz ochotę na sińce kolego |
|
[Hook 2] |
|
Policja, policja nam dokucza |
|
Jak się od nas nie odczepią, zaczniemy ich zabijać |
|
[Refren x5: Peja] |
|
Być stróżem prawa to jest pomysł durny |
|
Pierdolmy wszyscy razem policyjne kurwy |
|
[Hook 2] |
|
Policja, policja nam dokucza |
|
Jak się od nas nie odczepią, zaczniemy ich zabijać |
|
[Zwrotka 5: Iceman] |
|
Aresztowanie jest dramatem, więc opuszczasz swoją chatę |
|
Pociągasz za spust, widzisz rozjebany mózg |
|
To twoja decyzja, ten wybór jest twój |
|
Zabijasz gliniarzy, robisz naprawdę niezły gnój |
|
Kryminał jest miejscem do którego nas zapędzają |
|
Pieprzę skurwieli, niech w kiciu sami zdychają |
|
Twój ziomek, towarzysz, kumpel z podwórka |
|
Chciał więcej od życia, lecz zapomniał, że dwururka |
|
Jest w jego rękach przedmiotem niebezpiecznym |
|
Wyjebał z niej dwa razy, powtórzył to ponownie |
|
Gliniarz się wypróżnił, kurwa zasrał całe spodnie |
|
Nie było co zbierać, pierdolona afera |
|
[Hook 1] |
|
Policja, policja nam dokucza |
|
[Zwrotka 6: Iceman] |
|
Jeśli chcesz uzyskać pomoc, jeśli czujesz się gorzej |
|
Ja mówię ci człowieku, pies ci w niczym nie pomoże |
|
Czujesz zagrożenie, potrzebujesz ochrony |
|
Kup sobie dziewiątkę i naciągnij zasłony |
|
Posiedź trochę w chacie i czasem do nich nie dzwoń |
|
Oni nie są ci potrzebni, to twoje interesy |
|
Próbują oskarżyć często ludzi niewinnych |
|
Zwalają winę nie pytając o przyczynę |
|
Mają wszystko w dupie, byle zaszumieć |
|
Każdy glina tylko w łapę brać umie |
|
Opłacają drogie kurwy, wynajmują limuzyny |
|
To za nasze pieniądze bawią się te skurwysyny |
|
[Hook 2] |
|
Policja, policja nam dokucza |
|
Jak się od nas nie odczepią, zaczniemy ich zabijać |
|
[Zwrotka 7: Iceman & Peja] |
|
Zamiast pomagać ludziom w potrzebie |
|
Wolą zbijać kasę i czekać aż wymięknę |
|
Lecz ja nie puszczam farby, wcale nie mam zamiaru |
|
Nigdy się nie przyznam, nie przypucuję do towaru |
|
Gówno na mnie macie, gówno o mnie wiecie |
|
Sami przecież ćpacie, sami przecież handlujecie |
|
Jesteście wpływowi ustalacie własne prawa |
|
Porządek publiczny to przecież wasza sprawa |
|
Was interesuje jak by dorwać się do kasy |
|
Chcecie zabrać jak najwięcej od szarej ludzkiej masy |
|
Złodziejstwo i chciwość zakodowane macie w genach |
|
Korupcja, korupcja nic się kurwa nie zmienia |
|
Wasza instytucja to choroba weneryczna |
|
Powstaje nagle, niebezpieczna, spontaniczna |
|
Epidemia nam zagraża, jestem tego świadomy |
|
Więc trzeba wam płacić bo inaczej namierzony |
|
Uziemicie mnie, czeka mnie więzienie |
|
Chyba, że zapłacę bo wy macie swoją cenę |
|
Potraficie być mili, uprzejmi, ułożeni |
|
Jak tylko dostaniecie mały zwitek do kieszeni |
|
Wtedy wszystko gra, świat się staje kolorowy |
|
Władza za pieniądze jak towar w monopolowym |
|
Bo nie ma z nich pożytku, ale trzeba ich opłacać |
|
Bo wiedzą gdzie uderzyć jak po dupie cię pomacać |
|
Mają swoje wtyki, szeregi konfidentów |
|
Taki wywiad na dzielnicy, siatka tajnych agentów |
|
Założysz z nimi spółę albo puszczą cię z torbami |
|
Wszystkim dysponują z pieprzonymi rejestrami |
|
A jeśli któryś z nich jeszcze raz się przypierdoli |
|
Obiecuję kurwa wszystkim, że pozabijam gnoi |
|
Że pozabijam gnoi, że pozabijam gnoi |
|
Że pozabijam gnoi, że pozabijam gnoi |
|
[Hook 2] |
|
Marzę o tym żeby móc na widok policjanta |
|
Odetchnąć z ulgą i pomyśleć że jestem bezpieczny |
|
[Break] |
|
Że pozabijam gnoi, że pozabijam gnoi |
|
Że pozabijam gnoi, że pozabijam gnoi |
|
[Hook 2] |
|
Marzę o tym żeby móc na widok policjanta |
|
Odetchnąć z ulgą i pomyśleć że jestem bezpieczny |
|
[Break] |
|
Że pozabijam gnoi, że pozabijam gnoi |
|
Że pozabijam gnoi, że pozabijam gnoi |
|
[Hook 2] |
|
Marzę o tym żeby móc na widok policjanta |
|
Odetchnąć z ulgą i pomyśleć że jestem bezpieczny |
|
[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska] |