|
Rzucamy ścianą o groch, |
|
Biegniemy w siebie przed tył, |
|
Jutro wymyśli nas proch, |
|
I urodzimy się w pył, |
|
Nic nie znaczące to coś, |
|
I najważniejsze to nic, |
|
Widziałem dzisiaj Twój głos, |
|
Nie ma nikogo jak Ty |
|
Dlatego... |
|
Zostań, potrzebuję Cię tu, |
|
To co w sobie mam tylko ciągnie mnie w dół, |
|
Zostań, poukładaj mi sny, |
|
Jeden z nich na pewno to My, |
|
Zostań, potrzebuję Cię tu, |
|
To co w sobie mam, nie chcę się dzielić na pół, |
|
Zostań, poukładaj mi łzy, |
|
Jedna z nich na pewno to Ty |
|
Każdy dzień przypomina mi to, |
|
Jesteś pośrodku mej głowy jak echo, |
|
Pogubiliśmy gdzieś krok, |
|
Potem pomyliliśmy peron, |
|
Biegnę do Ciebie, |
|
Jak sprawne wojsko pokonuję próg, |
|
Gapię się w gwiazdy na niebie, |
|
Tak jakbym wiedział że nie czekasz już |
|
Zostań, potrzebuję Cię tu, |
|
To co w sobie mam tylko ciągnie mnie w dół, |
|
Zostań, poukładaj mi sny, |
|
Jeden z nich na pewno to My, |
|
Zostań, potrzebuję Cię tu, |
|
To co w sobie mam, nie chcę się dzielić na pół, |
|
Zostań, poukładaj mi łzy, |
|
Jedna z nich na pewno to Ty |
|
Rośnie to co dzieli nas |
|
I ciągle jest za daleko... |